CC All right reserve
CC All right reserve
| Po wakacjach letnich we władzach gimnazjum w Klerykowie doszło do gruntownych zmian personalnych. Najważniejsza z nich dotyczyła stanowiska dyrektora szkoły. Po przejściu dotychczasowego dyrektora na emeryturę, zastąpił go Kriestoobriadnikow. Przy pomocy nowego inspektora Zabielskiego zaczął on realizować szeroko zakrojoną i skuteczną politykę rusyfikacji. Już w rozpoczynającej rok szkolny mowie uroczystej dał się poznać słuchaczom jako gorący patriota rosyjski. Realizowana przez niego polityka rusyfikacji opierała się na metodzie „kija i marchewki”. Z jednej więc strony, przy pomocy Zabielskiego, wprowadził Kriestoobriadnikow daleko idącą kontrolę i inwigilację uczniów. Dokonywano rewizji stancji uczniowskich, a samych uczniów śledzono i bezustannie nadzorowano. Jednym z najważniejszych efektów działań dyrektora było całkowite wyparcie z uczniowskich stancji książek w języku polskim. Dyrektor nie wyrażał także zgody na obecność uczniów na polskich sztukach wystawianych w miejscowym teatrze. Z drugiej jednak strony, Kriestoobradnikow czynił wiele, by zdobyć sympatię i zaufanie swoich podopiecznych. Okazywał daleko idącą wyrozumiałość, a nawet pobłażliwość wobec różnych uczniowskich wybryków. Bardzo często winy darowywał, a jeśli już nie miał takiej możliwości, starał się traktować winnych z ojcowską wręcz troską i łagodnością. Dotyczyło to zwłaszcza sytuacji, gdy chodziło o rozstrzygnięcie sporu między uczniem i nauczycielem Polakiem: dyrektor Kriestoobriadnikow stawał wówczas zawsze po stronie ucznia, a nawet w sytuacjach, w których wina ucznia była ewidentna, wstawiał się za nim i upraszał nauczyciela Polaka, aby ten darował winę uczniowi. Najważniejsze były działania Kriestoobriadnikowa mające na celu propagowanie kultury rosyjskiej, tak wśród wszystkich mieszkańców Klerykowa, jak i w szczególności wśród uczniów podległego mu gimnazjum. Najważniejszym instrumentem w realizacji tego celu były spektakle teatralne wystawiane w języku rosyjskim. Polscy uczniowie obecni na tych przedstawieniach bywali przez Kriestoobriadnikowa zapoznawani z rosyjską elitą miasta. Wywierało to na wielu uczniach ogromnie wrażenie i nastawiało pozytywnie wobec idei rusyfikacji. |
skip to main |
skip to sidebar
........
tu wpisz cały tekst fanfiku
zesłanie wujka borowncza do łagru
Pewnego ciepłego zwykłego dnia podczas pracy we wsi do wujka Borowicza przyszedł list z powiadomieniem o rozkazie od rosyjskich zaborców od wrócenie do łagr. Wujek Borowicza był bardzo zaskoczony i przestraszony tym listem ponieważ to oznaczało porzucenie dobytku oraz pracowanie aż do śmierci. Po tym liście wujek Borowicza chciał jak najszybciej o tym powiadomić Marcina. Wiec w tej sytuacji powiedział Nodze aby pojechał po Marcina , a gdy Marcin będzie już z powrotem w domu to opowie o tym wszystkim. Gdy już Marcin wrócił z Nogą na wieś wujek Marcina był bardzo zdołowany tą wiadomością. Marcin ze szczęście o wiadomości wrócenia i spotkania się ze swoim wujaszkiem zmieniła się w smutek. Marcin w takiej sytuacji się spytał wujka:
(M)- Co się wydarzyło wujku żeś jest taki smutny.
Wujek mu odparł ze łzami w oczach i roztrzęsieniem.
(WM)- Mój drogi. Nie myślałem że to może mnie zastać...
Wuj Marcina z myślą o wyjeździe do łagr nie potrafił się wysłowić.
(M)- Co? Czy to coś poważnego ? Może jakoś mogę tobie pomóc?
(WM)- Niestety Marcinku nie masz takiej możliwości.
Wujek przekazał Marcinowi list z wezwanie do łagr na Syberii. Po przeczytaniu tego listu przez Marcina przekazał go ze zmartwieniem Nodze.
(M)- Ale jak to wezwanie do łagr? Tak nagle, z rozkazem ?! Jak to w ogóle możliwe?
(WM)- Niestety nie mogę na to ci odpowiedzieć.
Ze smutkiem odparł Wujek Marcina. W ten Noga powiedział
(N)- Po panicza przyjdą za nie pełne 2 tygodnie.
(WN)- Widzisz Noga... Niestety nic na to nie poradzę.
(N)- A co z pańskim dobytkiem???
(WN)- Cała wieś oddam wam. Marcinowi dam całą resztę moich pieniędzy aby mógł dobrze zacząć w życiu. A tobie noga dam wieś abyś mógł zarabiać oraz abyś miał miejsce do funkcjonowania. Oczywiście do mojego dobytku będzie miał prawo Marcin.
A więc tak ta rozmowa przybiegła. W smutku i rozpaczy. Po minięciu tych 2 tygodni zgodnie z informacjami zawartymi w liście przyszli po Wujka Borowicza Rosjanie. Wuj nie stawiał oporu przeciwko zaborcą. Ze smutkiem i rozpaczą odjeżdżał Wujek do łagr. Marcin i Noga patrzyli jak odjeżdża na ciężkie roboty na Syberię. Po 2 miesiącach przyszedł do Marcina list z powiadomieniem, że jego wujek zmarł w wyniku wycieczenia na Syberii. Marcin nie był w stanie zaakcentować tej wiadomości. Lecz w trakcie tych 2 tygodni przed wyjazdem wuja na Syberię już się liczył z tą wiadomością, także nie chciał popełnić tych głupot i żyć dalej oraz staranie się o lepsze życie, które tak bardzo chciał Wujek Borowicza przed śmiercią. Cała ta akcja odbywała się w większości na wsi w latch od 1879 do 1881.
Public Domain Licensing:
Plakat wstawiony obok wyjaśni Ci, jak opisać licencję Creative Commons, którą w postaci obrazków zobaczysz przy wyszukanym zdjęciu na https://www.flickr.com
Gdy klikniesz na plakat obok, możesz go powiększyć (proszę, przeczytaj go uważnie!). Pamiętaj, by po wpisaniu słowa kluczowego na Flickr, wybrać również "All creative commons" - to da Ci dostęp do zdjęć, których możesz używać.
Poniżej umieszczam screen wyjaśniający, jak wyszukać sobie zdjęcie na Flickr (uwaga, po pobraniu jednego zdjęcia, Flickr wymusi rejestrację na Yahoo - jest to darmowa procedura, ale jeśli chcesz tego uniknąć, to możesz skorzystać z przeglądarki Google - poniżej wskazówki, jak wyszukać w Google creative commons).
UWAGA: w tym zadaniu nie możesz wykorzystać swoich zdjęć (w tym poleceniu chodzi o to, byś nauczył się wyszukiwać i opisywać fotografie na licencji CC).
Etapy zadania
Najpierw napisz tekst fanfiku (najlepiej w notatniku - gdy na pulpicie klikniesz prawym przyciskiem myszy, to w menu kontekstowym, które się wyświetli, wybierz Nowy > Dokument tekstowy - to jest właśnie plik notatnika).
Następnie pobierz fotografie, które Twoim zdaniem mogą być ilustracją do treści fanfiku. Możesz to zrobić na dwa sposoby. Pobierasz zdjęcie z Flickr (najlepiej zapisywać je na pulpicie - potem łatwo je znaleźć). Gdy w wyszukiwarkę Flickra wpiszesz słowo kluczowe, musisz również określić typ licencji:
Możesz też korzystać z wyszukiwarki Google. W wyszukiwarce Google kliknij "Grafika", a następnie "Narzędzia wyszukiwania". W rozwiniętym menu wybierz typ licencji. Wyświetlą ci się wszystkie pliki posiadające daną licencję.
Następnym etapem jest stworzenie tabeli w poście
Przechodzimy w edycję posta (kliknij przycisk "HTML" u góry po lewej). Wpisujemy strukturę kodową zgodnie z notatkami z lekcji (przypomnienie patrz poniżej).
Jak czytać zapis kodowy: początek tabeli (czyli <table>), pierwszy wiersz początek (czyli <tr>), komórka w wierszu (początek <td>, koniec </td>), koniec wiersza to </tr>, koniec tabeli to </table> Macie utworzyć jeden wiersz, a dwie kolumny (czyli dwie komórki w wierszu). Kod będzie wyglądał, jak poniżej.
W okno wpisz kod (popatrz do zeszytu lub powyżej). Następnie umieść treść fanfiku w prawej kolumnie (spójrz na ilustrację powyżej). Następnie kliknij przycisk "Nowy post" (zaraz obok "HTML" u góry po lewej stronie).
Po kliknięciu w przycisk "Nowy post" przechodzimy w edycję wizualną. Wstawianie obrazu do pliku odbywa się poprzez ikonki funkcyjne (u góry okna ).
Ustaw się kursorem w kolumnie w poście po prawej stronie tabeli, a następnie kliknij w ikonkę "Wstaw obraz" na górnym pasku zadań. Otworzy się dzięki temu znane Ci okienko do dodawania obrazków.
Z zasobnika wybierz zdjęcie (zapisane wcześniej np. na pulpicie). Po dodaniu ilustracji, ustaw poniżej zdjęcia kursor, a następnie wpisz oznaczenie licencji zdjęcia, czyli: CC (tutaj odpowiednie skróty praw autorskich), Flickr (lub inny serwer gromadzący fotografie, z którego korzystasz), imię i nazwisko autora/właściciela fotografii. Pamiętaj, wolno Ci używać do postu WYŁĄCZNIE takich zdjęć, które udostępnione są na licencji creative commons i dopuszczają prawo upubliczniania ich.
Żeby dostać punkty dodatkowe, możesz zmodyfikować zdjęcia, np. zrobić z nich "sztuczne fiołki" (https://www.facebook.com/SztuczneFiolki/ ), albo demotywatory/memy (pamiętaj: możesz przerabiać fotografie pobrane z internetu wyłącznie wtedy, gdy posiadają przynajmniej jeden z atrybutów BY, SA, lub NC. Możesz oczywiście wstawić w lewej kolumnie więcej, niż 2 zdjęcia (warunek: wszystkie musza mieć opisaną licencję).
Do modyfikacji zdjęć najlepiej użyć darmowych stron:
- PiZap http://www.pizap.com/
- PicMonkey http://www.picmonkey.com/
Przypominam
Obowiązuje:
- fanfik (czyli opowiadanie rozwijające wątek z lektury, częściowo wymyślone, ale odnoszące się do treści i realiów lektury "Syzyfowe prace", zgodne ze wskazanym tematem),
- 180 słów narracji,
- ujęcie w narracji opisu sytuacji i opisu postaci,
- umieszczenie elementów postu w tabeli,
- minimum dwie ilustracje (podane źródło i licencje),
- termin umieszczenia na blogu do 22.03. (23:59)
Dodatkowo:
- dialogi,
- więcej ilustracji,
- modyfikacje tabeli i jej struktury w html postu (poradnik tutaj: http://www.kurshtml.edu.pl/html/tabele.html),
- wyjątkowa spójność narracji,
- realizm i naturalizm w fabule stworzonego wątku,
- ikony na licencji cc, na przykład stąd: https://thenounproject.com/
wtorek, 29 marca 2016
Początki dyrektora Kriestoobriadników, w gimnazjum.
Syzyfowe Prace - Wojciech W.
poniedziałek, 28 marca 2016
,,Miłość Andrzeja Radka'' - Marcin S.
sobota, 26 marca 2016
Biruta na górce u Gontali. Alina .R
sarah_jordan, CC BY NO ND Yussif Arellano ,CC BY NO ND Lemsipmatt , CC BY SA Kirrus,CC BY SA | Nastał kolejny piękny dzień ,Marcin Borowicz wstał taki wypoczęty i wyspany z uśmiechem na twarzy jakiego dawno nie miał .W gimnazjum na lekcji Radek zapytała się Borowicza , R: dlaczego jest taki od rana uśmiechnięty ?,(a Marcin odpowiedział ) B: postanowiłem się w końcu odezwać do Biruty i zaprosić na górkę u gontali. R :Po co nam tam ona ?,Ale tak to fajnie że się do niej odezwiesz ale myślę że lepszym pomysłem było by gdybyś z tym zaproszeniem do gontali zaczekał . B:Dlaczego mam z tym zaproszeniem zaczekać ? R:Nie wolał byś z nią porozmawiać ,dowiedzieć się coś o niej zobaczyć czy jest zainteresowana znajomością z tobą B:Masz racje zaczekam, ale dzisiaj do niej zagadam a za 3 dni zaproszę ją. Po skoczeniu lekcji chłopcy spotkali się na górce u gontali .To był młyn ,jest on wysoki ,ale w środku jest średnio-mało miejsca .W środku młynku były stare meble a w nich poukrywane polskie książki .Chłopcy rozmawiali o tym jak nie narażać się inspektorowi i dyrektorowi .Chłopcy nie dokończyli rozmowy ponieważ ktoś się kręcił przy młynie .Marcin szedł przez park do kwatery ,zobaczył w parku czytającą książkę Birute więc usiadł przy niej i zaczął czytać. B:(Marcin postanowił się przełamać i odezwać do Biruty)Hej jestem Marcin Borowicz ,a ty jak się nazywasz ? A:Jestem Anna Stogowska ale wszyscy mówią Biruta ,miło mi cię poznać B:Zauważyłem że bardzo często czytasz książki ? A:Tak a nawet bardzo często czytam B:Dlaczego czytasz ? A:Czytam ,bo pozwala mi to się przenieść w miejsce o którym czytam ,sam spróbuj :) B:nie muszę od też bardzo lubię czytać. Zaczął padać deszcz a Marcin i Biruta siedzieli na ławce i rozmawiali .Kiedy zaczęło się ściemniać Marcin postanowił odprowadzić Birute do domu , i tak zrobił .Pod domem Biruty, Marcin zapytał się Anny czy jutro pójdzie z nim do młyna na górce u Gontali ,Anna się zgodziła . To była bardzo kluczowa sytuacja pogniewasz Marcin od Dawna chcę się przedstawić i poznać z Biruta i w końcu to zrobił ,stali razem pod domem Biruty w lekkim strachu przed tatą Biruty .Marcin był cały mokry ale i uśmiechnięty i szczęśliwy ,Biruta tez była mokra i szczęśliwa że Marcin w końcu się do niej odezwał i spędzili miło czas na rozmowie .Na drugi dzień ,po lekcjach Marcina i Biruty wybrali się do młyn. W Młynie tak się spadało Birucie ze nie chciała wyjść bo Marcin zaczął jej czytać po polsku literaturę polską. |
Syzyfowe Prace (Pierwsze dni w Rosji Biruty) - Bartosz.S
....Mariusz Kluzniak, BY-NC-ND
Jim Clark, BY
| Biruta wyjechała do Rosji z niechęcią na prośbę ojca pozostawiając przyjaciół i ukochanego Borowicza. Pierwsze dni Biruty w Rosji bardzo ciężkie, tęskniła za szkołą, znajomymi i za krajem. W głębi duszy czuła się Polką i nie było jej łatwo przyzwyczaić się do nowego otoczenia. Nie mniej jednak dla dobra ojca i rodzeństwa starała się nie okazywać smutku i poznać nowe obyczaje. Ponieważ była nieśmiała i zamknięta w sobie nie umiała nawiązać kontaktów z innymi rówieśnikami. Na szczęście okazało się, że nie daleko, w kamienicy obok jej sąsiadką jest dziewczyna, która była w podobnej sytuacji i również pochodziła z Polski. Dziewczyny od razu przypadły sobie do gustu. Okazało się również ,że są zapisane do tej samej szkoły. Codziennie razem chodziły do szkoły i siedział razem w tej samej ławce. Po paru tygodniach poznała również nowego kolegę który dopiero dołączył do klasy, po miesiącu znajomości zaczęli ze sobą chodzić a Biruta powoli zapominała o dawnej miłości. Jak się okazało pierwsze dni w obcym kraju nie były takie straszne. Biruta nie potrzebnie się martwiła. Mimo wszystko w głębi duszy marzyła o powrocie do Polski. |
czwartek, 24 marca 2016
Martyna ,,Syzyfowe prace" (fanfik pt. ,,Jeden dzień z życia młodego Nogi'')
Syzyfowe prace- Zuza
BY,Flickr,Loz
| Pewnego słonecznego marcowego dnia Marcin Borowicz z matką przyjechał do gimnazjum klasycznego w Klerykowie na egzamin. Kilka dni później po egzaminie z języka polskiego Marcin zamieszkał u Starej Przepiórzycy na stancji. Marcin był bardzo pilnym uczniem w szkole, lecz nie uczuł się dobrze ani w szkole ani na stancji. Jego koledzy źle go traktowali a Marcin przez to czuł się samotny i przez to że nie mógł zobaczyć się z rodzicami. Pewnego dnia do stancji przyjechała matka Marcina, gdy weszli do środka stancji nagle coś zwróciło ich uwagę. Dziwny zapach roznosił się po całej stancji. Z każdą chwilą zapach był coraz bardziej intensywny. Nie musieli czekać długo aby zorientować się, że w powietrzu unosi się dym. Zdawało się, że jego źródło znajduje się w kuchni z kominka. Marcin pobiegł szybko do kuchni a matce kazał wyjść na dwór. Gdy Marcin dotarł do kuchni stara Przepiórzyca stała na środku kuchni otoczona ogniem, Marcin pobiegł szybko do łazienki i zaczął gasić płomienie wiadrami wody ale to nic nie pomagało ogień rozprzestrzeniał się. Przepiórzyca miała już poparzone ręce, nic już nie dało się zrobić. Przepiórzyca krzyczała żeby Marcin uciekał, żeby ją zostawił bo i tak już nic nie zdziała. Marcin po kilku minutach wyszedł ze stancji kilka minut później cała stancja była już w płomieniach. Marcin nie mógł pogodzić się z tym, że zostawił tam panią Przepiórkowską. Niedługo po tym zbiegli się ludzie i pomagali jak tylko mogli. Po długich godzinach ugaszania pożaru w końcu się udało . Matka Marcina po tym ciężkim dnu zabrała go do domu. Po kilku miesiącach Marcin dostał promocję do klasy pierwszej. |
BY-NC-ND, Flickr, Ben Russel
Syzyfowe Prace - Filip D.
CC SA BY - Flickr, paukrus
![]() ![]() | Ostateczny wybryk Zygiera w nowej szkole Na pierwszej lekcji języka polskiego w szkole Klerykowskiej, Bernard Zygier wstrząsnął resztą klasy swoją recytacją "Reduty Ordona". Pokazał, że kocha swój kraj, Polskę, i że jest patriotą. Sztetter był dumny że jego nowy uczeń jest tak rozumny. Wychodząc z klasy, uczniowie podziękowali mu, że dzięki niemu odezwała się w nich polskość i chęć by walczyć o swój kraj. Wiersz ich bardzo wzruszył. Dnia następnego wchodząc do tej samej klasy, uczniowie zasiadli w ławkach i czekali na rozpoczęcie się lekcji. Zygier był już gotowy do rozwiązywania zadań. Gdy nauczyciel, Sztetter, wszedł do klasy, uczniowie powitali go i lekcja się zaczęła. Bernard biegle rozwiązywał zadania przy tablicy, ale inni uczniowie również chętnie się zgłaszali i byli bardziej otwarci. Mówili tylko w języku polskim, czym zdziwił się nauczyciel. Uczniowie zaczęli nadużywać jeżyka w obrębie całej szkoły. Razem z Zygierem, czytali książki po polsku, co było zakazane. Robili oni co chcieli i nie zważali na zakazy. Jego inicjatywa nie spotkała się z aprobatą Dyrektora i Inspektora. Kazali usunąć Sztettera i zlikwidować lekcje języka polskiego. Zbuntowani uczniowie wyszli im na przeciw. Zygier na czele buntowników, dalej robili co chcieli, czytali, pisali i mówili po polsku. Dalej walczyli o możliwość używania języka polskiego na codzień i pozbycia się zaborców. W ostateczności, Zygier był proszony do gabinetu Dyrektora. Dostał Wilczy bilet, został usunięty ze szkoły. Jego klasa była bardzo zła z tego powodu, nie chcieli aby on odszedł. Zygier został ich motywacją i mimo tego że już go z nimi nie było, wierzyli dalej w odzyskanie swojego języka i kraju. |
poniedziałek, 21 marca 2016
,,Syzyfowe Prace" Jakub.J
.tu pomiędzy kropkami wklej obrazki jeden pod drugim. |
.tu pomiędzy kropkami wstaw opis. 25 dzień powstania Zostałem ranny przyniesiono mnie do szpitala polowego. Zaopiekowała się mną przecudna Helenka. Jej troska o mnie jest wzruszająca. Pomimo bardzo ciężkich warunków jest stale uśmiechnięta i pełna radości. Pod wieczór przyszła mi podać leki i wymienić zakrwawiony bandaż zauważyła, że jestem smutny usiadła obok mnie i próbowała mnie pocieszać. Nasza rozmowa była długa i interesująca. Niestety została ona przerwana wezwaniem jej do opieki nad nowymi rannymi. 26 dzień powstania. Rano po śniadaniu dowiedziałem się o rzeczach, które wywołały we mnie ogromne wyrzuty sumienia, dotyczyły tego że nie mogę pomagać moim kolegom walczącym w powstaniu. Po południu czułem się coraz gorzej, gorączka zaczęła wzrastać, a zraniony bark dostarczał mi więcej bólu. Tadeusz, pobiegł po Helenkę, powiedzieć jej, że potrzebna jest dla mnie pomoc. Leżałem półprzytomny na łóżku zaczynając majaczyć, opatrunek założony dzisiejszego ranka zaczął mi przeciekać i krew znajdowała się na poduszce. Helenka przybiegła do mnie z pomocą zaczęła od zmiany opatrunku, niestety okazało się że do mojej rany wdało się zakażenie, co spowodowało nagłe pogorszenie mojego zdrowia.W szpitalu nie było warunków, na to aby mnie operować, ponieważ byli powstańcy którzy o wiele bardziej potrzebowali pomocy lekarskiej. Noc była dla mnie koszmarna, jedyną rzeczą która dawała mi siły, była Helenka siedząca całą noc przy mnie i trzymająca mnie za rękę. 30 dzień powstania. Po ciężkim dla mnie czasie, w końcu udało mi się odzyskać stracone siły, zakażenie nie zagrażało mojemu zdrowiu, dlatego zostałem wypisany ze szpitala. Stanąłem u boku moich kolegów, aby móc dalej walczyć z nimi w powstaniu. Do dzisiejszego dnia siły do wszystkiego daje mi moja ukochana Helenka, nasza miłość jest prawdziwa, ponieważ zbudowana na cierpieniu i trosce o drugiego człowieka. Ostatni dzień powstania; październik 1864 Powstanie zakończyło się klęską, tysiące niewinnych ludzi oddało za nasz naród swoje życie. Został mi odebrany mój majątek, została mi z niego niewielka część. Jedyną rzeczą, którą będę wspominał dobrze, jest moja żona- Helenka. |
Syzyfowe Prace- Dawid
........
tu wpisz cały tekst fanfiku
zesłanie wujka borowncza do łagru
Pewnego ciepłego zwykłego dnia podczas pracy we wsi do wujka Borowicza przyszedł list z powiadomieniem o rozkazie od rosyjskich zaborców od wrócenie do łagr. Wujek Borowicza był bardzo zaskoczony i przestraszony tym listem ponieważ to oznaczało porzucenie dobytku oraz pracowanie aż do śmierci. Po tym liście wujek Borowicza chciał jak najszybciej o tym powiadomić Marcina. Wiec w tej sytuacji powiedział Nodze aby pojechał po Marcina , a gdy Marcin będzie już z powrotem w domu to opowie o tym wszystkim. Gdy już Marcin wrócił z Nogą na wieś wujek Marcina był bardzo zdołowany tą wiadomością. Marcin ze szczęście o wiadomości wrócenia i spotkania się ze swoim wujaszkiem zmieniła się w smutek. Marcin w takiej sytuacji się spytał wujka:
(M)- Co się wydarzyło wujku żeś jest taki smutny.
Wujek mu odparł ze łzami w oczach i roztrzęsieniem.
(WM)- Mój drogi. Nie myślałem że to może mnie zastać...
Wuj Marcina z myślą o wyjeździe do łagr nie potrafił się wysłowić.
(M)- Co? Czy to coś poważnego ? Może jakoś mogę tobie pomóc?
(WM)- Niestety Marcinku nie masz takiej możliwości.
Wujek przekazał Marcinowi list z wezwanie do łagr na Syberii. Po przeczytaniu tego listu przez Marcina przekazał go ze zmartwieniem Nodze.
(M)- Ale jak to wezwanie do łagr? Tak nagle, z rozkazem ?! Jak to w ogóle możliwe?
(WM)- Niestety nie mogę na to ci odpowiedzieć.
Ze smutkiem odparł Wujek Marcina. W ten Noga powiedział
(N)- Po panicza przyjdą za nie pełne 2 tygodnie.
(WN)- Widzisz Noga... Niestety nic na to nie poradzę.
(N)- A co z pańskim dobytkiem???
(WN)- Cała wieś oddam wam. Marcinowi dam całą resztę moich pieniędzy aby mógł dobrze zacząć w życiu. A tobie noga dam wieś abyś mógł zarabiać oraz abyś miał miejsce do funkcjonowania. Oczywiście do mojego dobytku będzie miał prawo Marcin.
A więc tak ta rozmowa przybiegła. W smutku i rozpaczy. Po minięciu tych 2 tygodni zgodnie z informacjami zawartymi w liście przyszli po Wujka Borowicza Rosjanie. Wuj nie stawiał oporu przeciwko zaborcą. Ze smutkiem i rozpaczą odjeżdżał Wujek do łagr. Marcin i Noga patrzyli jak odjeżdża na ciężkie roboty na Syberię. Po 2 miesiącach przyszedł do Marcina list z powiadomieniem, że jego wujek zmarł w wyniku wycieczenia na Syberii. Marcin nie był w stanie zaakcentować tej wiadomości. Lecz w trakcie tych 2 tygodni przed wyjazdem wuja na Syberię już się liczył z tą wiadomością, także nie chciał popełnić tych głupot i żyć dalej oraz staranie się o lepsze życie, które tak bardzo chciał Wujek Borowicza przed śmiercią. Cała ta akcja odbywała się w większości na wsi w latch od 1879 do 1881.
Syzyfowe prace - Gabrysia
| Po wyjeździe z Rosji Anna jeszcze bardziej zamknęła się w sobie. Razem z ojcem i rodzeństwem zamieszkali w Moskwie, mieście tętniącym życiem. Jej tata bardzo wcześnie wychodził do pracy i wracał późnym wieczorem. Na Birutę spadły więc wszystkie obowiązki domowe jak: sprzątanie, pranie, gotowanie i opieka nad rodzeństwem. Zaprowadzała i przyprowadzała je ze szkoły i pomagała w nauce. Mimo tych wszystkich obowiązków, które miała oraz rozpaczy z powodu opuszczenia Polski i Marcina, ciągle świetnie się uczyła. Całymi nocami zakuwała do egzaminów i potajemnie czytała polską literaturę. Z powodu zamknięcia się w sobie i nieufności wobec Rosjan nie miała właściwie żadnych koleżanek. Zmienił się także jej wygląd, Anna obcięła swoje niegdyś długie włosy w kolorze mahoniu, zaczęła się garbić, z jej twarzy już całkowicie zniknął uśmiech. Pewnego dnia, gdy jak co dzień pochłonięta była pracami domowymi, do drzwi zapukał szef jej ojca, który przekazał tragiczną wiadomość o jego śmierci. Tata Biruty w drodze do pracy został potrącony przez powóz i zginął na miejscu. Anna nie mogła w to uwierzyć. Mimo złości do ojca, bardzo go kochała. Po kilku minutach trwania w odrętwieniu łzy zaczęły płynąć z jej oczu strumieniami. Nie miała pojęcia jak powie o tym rodzeństwu. Najdelikatniej jak umiała opowiedziała im o śmierci taty zaraz po ich powrocie ze szkoły. Rodzeństwo zniosło tą nowinę dużo lepiej od niej samej. Zasmuceni, w milczeniu przytulili siostrę. Po kilku dniach odbył się pogrzeb, na który mimo małej ilości znajomych w Moskwie przyszedł tłum ludzi. Kilka tygodni po pogrzebie Anna skończyła szkołę i rozpoczęła pracę jako guwernantka. W utrzymaniu całej rodziny pomogły też całkiem spore oszczędności ojca. Biruta była już także pełnoletnia, więc mogła przejąć opiekę prawną nad resztą rodzeństwa. W dalszym ciągu korespondowała ze swoimi przyjaciółmi z Polski i bezustannie myślała o Marcinie. Pewnego wieczora usłyszała głośne pukanie do drzwi i nie pytając „kto tam” otworzyła je. - Marcin? – wymamrotała zdumiona - Aniu, jestem - odpowiedział - Skąd Ty tutaj? – zapytała i nie czekając na odpowiedź rzuciła się Marcinowi w ramiona ze łzami w oczach. Zaprosiła go do środka i długo ze sobą rozmawiali. W ciągu kilku godzin zdołali wreszcie wszystko sobie wyjaśnić. Okazało się, że po wyjeździe Anny, Marcin nie mógł znaleźć sobie miejsca w Polsce i mimo wielkiej niechęci do opuszczenia ojczyzny postanowił jednak wyjechać. Z powodu tęsknoty za Birutą znalazł pracę w Rosji, aby być choć trochę bliżej niej. Anna poprosiła Marcina, aby zamieszkał z nią i jej rodzeństwem. Po kilku miesiącach wzięli ślub, a po dwóch latach wszyscy razem wrócili do ukochanej Polski. | ||||
niedziela, 20 marca 2016
Syzyfowe Prace - Alicja H.
Nazywam się inspektor Zabielski i zostałem skierowany do gimnazjum klerykowskiego, aby zaprowadzić w nim porządek, który umożliwi właściwe ukształtowanie charakterów młodych Polaków. Powinni oni znienawidzić Polskę, a pokochać wielką Rosję. Mieszkańcy Klerykowa to ludzie prości, o ciasnych poglądach. Myślę, że w łatwy sposób uda mi się urobić większość tych dzieciaków, tak, aby osiągnąć swój cel. Polacy to naród bierny i niezdolny do żadnego działania. Nie można dopuścić, żeby odrodził się w nich duch walki i patriotyzmu. W klerykowskim gimnazjum główną moją uwagę zwrócił Marcin Borowicz, który był przykładem typowego polskiego ucznia. Ojciec jego to były powstaniec, którego nie było stać na prywatnego nauczyciela i dlatego syn trafił do szkoły powszechnej. Nie był świadomy, co to patriotyzm i miłość do ojczyzny. Tym prościej będzie mi go przerobić na dobrego Rosjanina. Na początek zakazałem mówienia i czytania po polsku.
|
|
Przygotowałem szczegółowy schemat postępowania z uczniami, który zawierał rewizje, podsłuchy na stancjach i szpiegowanie na każdym kroku. Jednak nie wystarczy tylko karać, trzeba też nagradzać. Postanowiłem dlatego bliżej zaprzyjaźnić się z Borowiczem, aby wyciągnąć z niego więcej informacji na temat jego kolegów. Nawiązałem z chłopcem bardzo dobre stosunki. Najpierw wyróżniłem go na lekcji języka rosyjskiego, doceniając jego udział w amatorskim przedstawieniu teatru rosyjskiego. Potem poszło już łatwo. Chłopak czuł się dumny z życzliwości, jaką go otaczam i tego, że traktuję go jak swojego przyjaciela. Niestety sytuacja znacznie się skomplikowała, a nawet wymknęła spod mojej kontroli. Marcin zauroczył się, za sprawą Mickiewicza, poezją polską. Obudziło się w nim poczucie tożsamości narodowej. Uczniowie zaczęli czytać polską literaturę po kryjomu.
Na pewno wyśledzę gdzie i kiedy to robią. Matka Rosja musi postawić na swoim, bo to przecież ona jest wielkim i znaczącym narodem.
|
- https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7a/AGAD_%2810%29_Obwieszczenie_o_zakazie_rozmawiania_po_polsku%2C_Pud%C5%82o_663%2C_s_121.png/800px-AGAD_%2810%29_Obwieszczenie_o_zakazie_rozmawiania_po_polsku%2C_Pud%C5%82o_663%2C_s_121.png
- http://kresowiacy.com/wp-content/uploads/2014/01/Polish_priest_in_Warsaw_Citadel_during_January_Uprising.png
sobota, 19 marca 2016
Syzyfowe Prace - Jakub R.
NC ND, Flickr, CameliaTWU NC ND, Flickr, Boston Public Library | Był to piękny dzień.
Pan Majewski właśnie wszedł do szkoły w Owczarach, gdzie chciał zacząć swoją karierę jako nauczyciel.
Był on ubrany w lekko pobrudzony frak oraz dziurawe w kolanie spodnie. Miał zaczesane elegancko blond włosy. Przynajmniej 'elegancko' w jego rozumowaniu.
Było południe, 27 września, więc uczniowie spoglądali na mężczyznę, gdy rozmawiali na korytarzach i wytykiwali jego ubranie.
Majewski skierował się do biura dyrektora szkoły i zapukał, gdy dotarł. -Voyti! [Wejść!] Usłyszał głos i posłusznie wszedł to pokoju. Za niewielkim biurkiem zobaczył dyrektora szkoły - pana Kriestoobriadnikowa. Był to łysiejący już mężczyzna, z szarą brodą, którą można się pochwalić. Ubrany był w formalne ubrania, jak porządny człowiek powinien. -Mayevskiy! Podses! [Pan Majewski! Proszę usiąść!] -Spasibo, direktor. [Dziękuję, dyrektorze.] Majewski usiadł i poprawił frak. -Vy khotite rabotat zdes delat, eto pravil'no? [Chce pan tu pracować, tak?] Spytał się dyrektor. -Da, direktor. Ya vsegda khotel byt uchitelem. [Tak, panie dyrektorze. Zawsze chciałem być nauczycielem.] Majewski kiwnął głową, a Kriestoobriadnikow złożył razem dłonie i spojrzał na niego. Wyglądałby groźnie, gdyby nie uśmiechał się. -Pochemu? [Dlaczego?] -Ya ne uveren, no mne nravitsya peredavat znaniya drugim. [Nie jestem pewien, ale lubię przekazywać wiedzę innym.] Dyrektor coś mruknął pod nosem, po czym zapisał coś w zeszycie na biurku. Majewski nie widział, co to było. -Drugoy vopros, Mayevskiy. Chto vy prepodayete? [Inne pytanie, panie Majewski. Czego chce pan uczyć?] To pytanie zaskoczyło Majewskiego. Nie był sam pewien, czego chce dokładnie uczyć. Polskiego nie może i nie chce - chce mieć spokój, nawet wyrzekł się swojego polskiego pochodzenia. -Ya ne znayu, direktor. [Nie wiem, panie dyrektorze.] Powiedział po chwili ciszy. Dyrektor znów coś zapisał w swoim zeszycie, po czym odłożył pióro. -Ya ponimay, Mayevskiy. [Rozumiem, panie Majewski.] Dyrektor szybko spojrzał na swój zegarek, po czym wstał i podniósł niewielką teczkę z pod biurka. -Mne ochen zhal, no ya zabyl, chto u menya seychas vazhnaya vstrecha. [Przepraszam, ale zapomniałem, że mam teraz ważne spotkanie.] -Chto? [Co?] Majewski był zaskoczony i lekko oburzony tej nagłej zmianie. -Ya khotel by ostat'sya dol'she, no zaplanirovannaya vstrecha s g-nom oprometchivo. Davayte vstretimsya zavtra v to zhe vremya, ne tak li? [Chciałbym zostać dłużej, ale zaplanowałem spotkanie z panem nierozważnie. Spotkajmy się jutro, o tej samej porze, dobrze?] Majewski wstał, zdenerwowany, lecz nie pokazywał tego. Nagle do pokoju wszedł pewien mężczyzna, którego nie rozpoznał. -Zabielskij zhdet- [Zabielskij czeka-] -Ya znayu, ya znayu! Ya budu! [Wiem, wiem! Zaraz będę!] Kriestoobriadnikow przerwał mężczyźnie wpół zdania, a ten kiwnął głową i szybko wyszedł, zamykając za sobą drzwi. Dyrektor uśmiechnął się i kiwnął głową, spoglądając na Majewskiego. -Yeshche raz, ya gluboko izvinyayemsya. [Jeszcze raz najmocniej przepraszam.] Otworzył drzwi i wypuścił Majewskiego, po czym sam wyszedł i zamknął drzwi. Majewski wyszedł z budynku szkoły, po czym kopnął kamień tak mocno, że uderzył jakąś kobietę w brzuch. |
poniedziałek, 14 marca 2016
Syzyfowe Prace - Julia
Eduardo Quagliatowriters block – Tee's Tiny Blog ......How to Become a Better Writer Ever; Wri | Paluszkiewicz chodził po swojej izbie zastanawiając się jak jeszcze mógłby trafić ze swoimi poglądami do szerszej grupy. Być może, zastanawiał się, łatwiej będzie dotrzeć do nich opisując wszystkie idee w które wierzył i które starał się przekazywać innym. Wiedział, że jego wolnomyślne opinie są ciężkie do zrozumienia dla innych, nie każdy miał tak otwarty umysł jak on. Myślał też, jak w skuteczny sposób zapobiec rusyfikacji narodu i ocalić od zapomnienia najważniejsze co było do ochronienia: język, kulturę i historię narodu. To wtedy właśnie w jego głowie zrodził się plan spisania tego, co jego zdaniem było najważniejsze dla utrwalenia tożsamości narodowej. Postanowił przygotować rękopisy z których można by uczyć się historii Polski, kultury narodu i ojczystego języka. Wiedział, że jego trud może spełznąć na niczym, że nikt nigdy nie wykorzysta jego manuskryptów, ale w głębi serca wierzył, że któregoś dnia staną się one lekturą dla kogoś, kto z całych sił będzie starał się zdobyć wiedzę o swojej ojczyźnie. Zdawał sobie sprawę, że czekają go tygodnie, jeśli nie miesiące, pracy, ale wiedział, że nie ma lepszego sposobu na przekazanie kulturowego dziedzictwa tym, którzy mieli do niego ograniczony dostęp. |
piątek, 11 marca 2016
Fanfik... czyli jak zrobić tabelę i opisać licencję CC (poradnik)
![]() |
Źródło tutaj: KLIK |
Gdy klikniesz na plakat obok, możesz go powiększyć (proszę, przeczytaj go uważnie!). Pamiętaj, by po wpisaniu słowa kluczowego na Flickr, wybrać również "All creative commons" - to da Ci dostęp do zdjęć, których możesz używać.
Poniżej umieszczam screen wyjaśniający, jak wyszukać sobie zdjęcie na Flickr (uwaga, po pobraniu jednego zdjęcia, Flickr wymusi rejestrację na Yahoo - jest to darmowa procedura, ale jeśli chcesz tego uniknąć, to możesz skorzystać z przeglądarki Google - poniżej wskazówki, jak wyszukać w Google creative commons).
UWAGA: w tym zadaniu nie możesz wykorzystać swoich zdjęć (w tym poleceniu chodzi o to, byś nauczył się wyszukiwać i opisywać fotografie na licencji CC).
Etapy zadania
Najpierw napisz tekst fanfiku (najlepiej w notatniku - gdy na pulpicie klikniesz prawym przyciskiem myszy, to w menu kontekstowym, które się wyświetli, wybierz Nowy > Dokument tekstowy - to jest właśnie plik notatnika).
Następnie pobierz fotografie, które Twoim zdaniem mogą być ilustracją do treści fanfiku. Możesz to zrobić na dwa sposoby. Pobierasz zdjęcie z Flickr (najlepiej zapisywać je na pulpicie - potem łatwo je znaleźć). Gdy w wyszukiwarkę Flickra wpiszesz słowo kluczowe, musisz również określić typ licencji:
Przed pobraniem pliku spisz dane dotyczące fotografii (autor, typ licencji) lub nie zamykaj okna, dopóki tych informacji nie wstawisz w poście.
Możesz też korzystać z wyszukiwarki Google. W wyszukiwarce Google kliknij "Grafika", a następnie "Narzędzia wyszukiwania". W rozwiniętym menu wybierz typ licencji. Wyświetlą ci się wszystkie pliki posiadające daną licencję.
Następnym etapem jest stworzenie tabeli w poście
Przechodzimy w edycję posta (kliknij przycisk "HTML" u góry po lewej). Wpisujemy strukturę kodową zgodnie z notatkami z lekcji (przypomnienie patrz poniżej).
Jak czytać zapis kodowy: początek tabeli (czyli <table>), pierwszy wiersz początek (czyli <tr>), komórka w wierszu (początek <td>, koniec </td>), koniec wiersza to </tr>, koniec tabeli to </table> Macie utworzyć jeden wiersz, a dwie kolumny (czyli dwie komórki w wierszu). Kod będzie wyglądał, jak poniżej.
W okno wpisz kod (popatrz do zeszytu lub powyżej). Następnie umieść treść fanfiku w prawej kolumnie (spójrz na ilustrację powyżej). Następnie kliknij przycisk "Nowy post" (zaraz obok "HTML" u góry po lewej stronie).
Po kliknięciu w przycisk "Nowy post" przechodzimy w edycję wizualną. Wstawianie obrazu do pliku odbywa się poprzez ikonki funkcyjne (u góry okna ).
Ustaw się kursorem w kolumnie w poście po prawej stronie tabeli, a następnie kliknij w ikonkę "Wstaw obraz" na górnym pasku zadań. Otworzy się dzięki temu znane Ci okienko do dodawania obrazków.
Z zasobnika wybierz zdjęcie (zapisane wcześniej np. na pulpicie). Po dodaniu ilustracji, ustaw poniżej zdjęcia kursor, a następnie wpisz oznaczenie licencji zdjęcia, czyli: CC (tutaj odpowiednie skróty praw autorskich), Flickr (lub inny serwer gromadzący fotografie, z którego korzystasz), imię i nazwisko autora/właściciela fotografii. Pamiętaj, wolno Ci używać do postu WYŁĄCZNIE takich zdjęć, które udostępnione są na licencji creative commons i dopuszczają prawo upubliczniania ich.
Żeby dostać punkty dodatkowe, możesz zmodyfikować zdjęcia, np. zrobić z nich "sztuczne fiołki" (https://www.facebook.com/SztuczneFiolki/ ), albo demotywatory/memy (pamiętaj: możesz przerabiać fotografie pobrane z internetu wyłącznie wtedy, gdy posiadają przynajmniej jeden z atrybutów BY, SA, lub NC. Możesz oczywiście wstawić w lewej kolumnie więcej, niż 2 zdjęcia (warunek: wszystkie musza mieć opisaną licencję).
Do modyfikacji zdjęć najlepiej użyć darmowych stron:
- PiZap http://www.pizap.com/
- PicMonkey http://www.picmonkey.com/
Przypominam
Obowiązuje:
- fanfik (czyli opowiadanie rozwijające wątek z lektury, częściowo wymyślone, ale odnoszące się do treści i realiów lektury "Syzyfowe prace", zgodne ze wskazanym tematem),
- 180 słów narracji,
- ujęcie w narracji opisu sytuacji i opisu postaci,
- umieszczenie elementów postu w tabeli,
- minimum dwie ilustracje (podane źródło i licencje),
- termin umieszczenia na blogu do 22.03. (23:59)
Dodatkowo:
- dialogi,
- więcej ilustracji,
- modyfikacje tabeli i jej struktury w html postu (poradnik tutaj: http://www.kurshtml.edu.pl/html/tabele.html),
- wyjątkowa spójność narracji,
- realizm i naturalizm w fabule stworzonego wątku,
- ikony na licencji cc, na przykład stąd: https://thenounproject.com/
TAGI
drama
nowelki
opowiadanie
Zemsta
fanfik
kampanie społeczne
malarz
rycerz
reklama
Antygona
Odyseusz
książka
rycerze
Świtezianka
film
Lem
Mrożek
polecenie
Cześnik
Dyndalski
Klara
Papkin
Perełka
Podstolina
Rejent
Wacław
ankieta
maski
Amnesty International. CEO
Eurydyka
Hajmon
Ismena
Kreon
Murarz
Niepubliczni
Strażnik
TEG
Tejrezjasz
To lubię
ballady
debata
lektury
letnie zadania
poradnik
powtórzenie
projekt czytelniczy
Archiwum
-
▼
2016
(54)
-
▼
marca
(15)
- Początki dyrektora Kriestoobriadników, w gimnazjum.
- Syzyfowe Prace - Wojciech W.
- ,,Miłość Andrzeja Radka'' - Marcin S.
- Biruta na górce u Gontali. Alina .R
- Syzyfowe Prace (Pierwsze dni w Rosji Biruty) - Bar...
- Martyna ,,Syzyfowe prace" (fanfik pt. ,,Jeden dzie...
- Syzyfowe prace- Zuza
- Syzyfowe Prace - Filip D.
- ,,Syzyfowe Prace" Jakub.J
- Syzyfowe Prace- Dawid
- Syzyfowe prace - Gabrysia
- Syzyfowe Prace - Alicja H.
- Syzyfowe Prace - Jakub R.
- Syzyfowe Prace - Julia
- Fanfik... czyli jak zrobić tabelę i opisać licencj...
-
▼
marca
(15)
-
►
2015
(82)
- ► października (1)
Moja lista blogów
Obsługiwane przez usługę Blogger.